Między mniej zaludnionymi uliczkami Magnolii szła pewna kobieta o imieniu ''Lucy''... Miała ona długie, blond włosy i błyszczące, brązowe oczy. Gdy przechodziła obok magicznego sklepu zatrzymała się przy jego wystawie... Uwagę jej przykuł platynowy klucz gwiezdnych bram. Nie był ona taki zwykły.. otóż miał on znaczek błękitnego płomyka. Lucy marzyła żeby go mieć, ponieważ to cenny i wyjątkowo rzadki klucz o niezwykłej sile. Takich kluczy jest tylko 5. Jej oczy powędrowały na cenę. Nagle posmutniała. Wartość tego klucza to jeden milion kryształów. Heartfilia miała tylko połowę... Ciężko pracowała na nie. Blondynka nie zamierzała rezygnować z klucza.Pomyślała więc, że będzie brała dodatkowe misje. Po namyśle postanowiła iść do domu.
Gdy dotarła zobaczyła, że w oknie świeci się światło. ''Pewnie to Natsu i Happy. Znowu będę musiała po nich sprzątać...Ech''-pomyślała i westchnęła
Otworzyła drzwi i ujrzała dwójkę przyjaciół, grających w karty.
-O..Hej Lucy! Zagrasz z nami?- zapytał różowowłosy
-Emm.. Nie mam ochoty... -,-
-A chcesz rybki?- zapytał, ale tym razem Happy
-Nie dzięki..- odpowiedziała
-Aye!...W takim razie zjem ją sam...
Nagle Lucy zachciało się iść znowu na spacer... Może to przez towarzystwo niespodziewanych gości...
Wezwała gwiezdnym kluczem Plue. Pieska, który wyglądał jak bałwanek( XD )
Wyszła z budynku i poszła z nim w stronę mostka. Na moście zobaczyła smutną twarz. Siebie. Plue widział to i próbował rozweselić ją. Ona się tylko uśmiechnęła. W tafli wody odbijał się piękny, biały księżyc z gwiazdami, które nadawały blasku i tajemniczości. Po spacerze, dziewczyna poszła z duchem w stronę swojego ''terytorium''. W drodze miała opuszczoną głowę a jej oczy wpatrywały się w dół, na buty. Rozkojarzona, przewróciła się. Wpadła na kogoś.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz